Etykiety

poniedziałek, 26 maja 2014

Koncert życzeń

Telefon z rana:
- Wszystkiego najlepszego!

Ale jak to? Dziecka nie mam. Istnieje możliwość, że wyparłabym to ze swojej świadomości, ale czy zapomniałabym o porodzie? Ja - Polka? Przecież my każdy ból opiewamy w pieśniach i podnosimy do rangi epopei. Niemożliwe. Nie urodziłam. Nie przytyłam też ostatnio do tego stopnia, żeby mnie uważać za „mamę na dniach". Mało tego, to dzwoniąca jest w ciąży, więc może to taki żart z tymi życzeniami i całkiem nie w tę stronę powinny iść? W tym mętliku nagle: KLIK. A tak...

poniedziałek, 19 maja 2014

Jak parzyć?

Skoro było już o zielonej herbacie, pokażę swój zaparzacz. Uwielbiam trafić przypadkiem na coś takiego w sklepie. Portfel lżejszy, ale uśmiech na twarzy. Swoja drogą, to świetny pomysł na łatwe DIY: do zwykłego siteczka można doczepić samodzielny wykonaną zawieszkę w dowolnym kształcie. Z modeliny czy koralików można łatwo stworzyć swoje ulubione motywy. Lub ulubione motywy kogoś przez nas lubianego. Taki pomysł na spersonalizowany prezent.
zielona herbata
fot. Ślubny

piątek, 16 maja 2014

Zielono mi

czajniczek do zielonej herbaty
fot. Ślubny
Czyli kilka słów o zielonej herbacie. Bez zbędnych wstępów. Uważana jest za najzdrowszą z herbat. Oczywiście niezupełnie słusznie, bo ponoć biała jest zdrowsza. Piszę ponoć, bo tak naprawdę, nie wiem, czy jest to dobrze zbadane, o ile w ogóle jest to „mierzalne”. Nieważne.

poniedziałek, 5 maja 2014

Bieszczady


bieszczadzkie anioły
bieszczadzki anioł ;) fot. Ślubny
Nie będzie to tekst opiewający wspaniałości wyżej wspomnianych. Tylko taki krótki poradnik. Kiedy nie jechać w Bieszczady...

sobota, 26 kwietnia 2014

Mój opiekuńczy anioł

fot. Ślubny
Dostałam go od mamy. W sumie Ślubny dostał takiego samego. Ale to mi mama powiedziała: „Tylko go nikomu nie oddawaj, on ma bronić Ciebie”. Jak można komuś dać (czy oddać) opiekuńczego anioła, pewnie spytacie. Ano, można. Bo ten anioł to zakładka do książki. Prezent. Nie wiem dlaczego moja mama sądzi, że oddaję prezenty... Nie robię tego (raczej). Widzicie, czasem każdy lubi takie talizmany. No więc mam tego swojego opiekuńczego anioła. Nie żebym nie miała innej ulubionej zakładki, używam i tej, brzydka nie jest, a frędzelek ma wręcz uroczy. O, do takiej powieści historycznej idealna zakładka.

niedziela, 13 kwietnia 2014

„To był maj, pachniała Saska Kępa...”

 fot. Ślubny
Okey, maj jeszcze nie nadszedł, ale wiosna w tym roku przyszła wyjątkowo szybko – zarówno pod względem astronomicznym, jak i pogodowym. Wszystko się już zazieleniło i kwitnie. Saska już pachnie. To będzie zdecydowanie coś, do czego będę tęsknić po przeprowadzce.

wtorek, 8 kwietnia 2014

Wino, którego nie wypiję


Dostałam je od kolegi z okazji ślubu. Przywiózł je z rejsu, sam-już-nie-wie-skąd. Czy była to sugestia, że będzie mi potrzebne do ogarnięcia nowej rzeczywistości? Jeśli tak miało być – dobrze, że dostaliśmy też mnóstwo innych, bo jak w tytule, tego nie mogę wypić.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...