Tak, jestem pewna! Nie wiem, jak i
kiedy to się stało, ale jest faktem – moje włosy osiągnęły
stan krytyczny i kończą się tam, gdzie zaczyna się ta ponoć
mniej szlachetna część ciała. Moment taki jest fatalny. Rosnąć
dalej nie mogą – jak na mój gust i tak już przekroczyły stan
alarmowy, a ściąć nie tak łatwo.
![]() |
| wyglądają na zniszczone, a nie są (na szczęście)! |

